Blog > Komentarze do wpisu
A jednak!

Jak to było? “…Nadejdzie kiedyś dzień zapłaty, sędziami wówczas będziem my…”.

Skąd wiadomo, że nadchodzi? Bo już zaczęli prosić o pardon. Bo już zaczęli wołać o bezkarność.

Teraz jednak czas szybciej się obraca, nie sądziłam, że aż tak. Ledwo co publicznie linczowali wskazanych kolegów. Ledwo co umościli się na stanowiskach i zaczęli brać takie pieniądze, które - jak polskie media polskimi – nikomu się nie śniły, a już na pewno nie im, właścicielom takich potencjałów intelektualnych, osobistych, zewnętrznych i wewnętrznych. Ledwo co sami mianowani “elytą” zdążyli zatrudnić krewnych, znajomych, bliższych, dalszych, byle - jak oni – potrafili kierować się zawiścią i nienawiścią do tych, którzy “już byli”, a służalstwem wobec tych, którzy są teraz.

Tylko sławy brak i frenetycznych oklasków publiczności dziwnie nie słychać.

Tak, ale w sposób cywilizowany

Naprawdę?

No to czytamy:

“na polskiej scenie medialnej ostatnimi czasy pozew sądowy staje się narzędziem do pogrążenia polemisty”.

Polemisty? A to by się zdziwił Smolarek, bo on wie, że jest napastnikiem, nie mówiąc już o Lubańskim i Bońku, którzy też nie byli polemistami na boisku ale napastnikami właśnie.

Po pierwsze:

na polskiej scenie medialnej używa się obelgi np. lustracyjnej

i zniewagi – np. zawodowej oraz krzywdy na honorze.

Czytamy dalej:

“…zamiast wzywać prawników, powinno się rozprawiać z krytykami na łamach własnej gazety”.

Której? Zwłaszcza tej, w której drukuje oszczerca? Obecni właściciele Programu Pierwszego Polskiego Radia utrzymują, że antena nie jest od załatwiania spraw osobistych. Nawet, jeśli się dla niej pracuje i właśnie za to jest się atakowanym.

Jeszcze jeden autor:

“Zamiast żądać sprostowania od tego, kto zamieścił kłamliwy artykuł lub materiał telewizyjny, domagałbym się wyemitowania prawdziwego”.

Którego prawdziwego? Skoro to, co wydrukował, było oszczerstwem, zwłaszcza zleconym? Oraz:

“…Michnik powinien go (oszczercę)

zmiażdżyć własnym artykułem…”

“Michnik powinien użyć broni, jaką jest pióro,

bo tak właśnie dyskutują dziennikarze”

Proszę, proszę… Kto to jest Michnik, na ogół wiadomo. W Polsce, w Europie, w świecie. Kto zna autorów rad nieproszonych, którym demokracja zniosła hierarchię, choć tłumów wielbicieli nie byłabym już tak pewna? Ale jestem prawie pewna, że Michnik nie utonie we łzach na wiadomość, że pani Dorota i pan Grzegorz wiedzą lepiej od niego, jak powinien zachować się dziennikarz.

Żeby określić krótko: Michnik stworzył gazetę, która, czy jest w bessie czy na hossie, nie ma sobie równej w europejskiej przestrzeni, od Lizbony po Tbilisi. Można się z nią zgadzać albo nie, można ją lubić albo nie uznawać, ale stworzył ją Michnik razem z ludźmi, których też stworzył jako dziennikarzy.

Bo stworzył i z sukcesem wypraktykował metodę: zebrać ludzi wykształconych w najróżniejszych dziedzinach i zrobić z nich dziennikarzy.

Na ogół praktykuje się odwrotnie – bierze się analfabetów i ucząc zaledwie warsztatu (głównie manipulacji przy montażu) próbuje się uformować inteligentów.

piątek, 01 lutego 2008, irenadziedzic

Polecane wpisy

  • Odpowiadam

    Szanowny Panie, Młodszy Kolego, Mariuszu Sz.: Śmiałam się przez pół nocy. Okazuje się, że tym razem Pan pozbawił mnie snu. Nie to, żebym chciała się Panu zaraz

  • Cienie, dymy, niewidy

    Śmieszyć, to on nie śmieszy, ale tumani i przestrasza. Niby logiczne: nie chcą podziwiać, nie chcą się zachwycać, nie chcą recenzować? NIECH PRZYNAJMNIEJ SIĘ BO

  • Obrona źle widziana

    Za pomówienie, artykuł 212 kodeksu karnego przewiduje do 2 lat. Na początek ustanawia się tylko jeden rok na wniesienie pozwów, żeby jak najszybciej zastosować

Komentarze
Gość: sven, *.eranet.pl
2008/03/13 22:15:30
Zaskakująca opinia. GW ma świetną formę graficzną oraz dużo gadżetów. Michnik potrafił wytworzyć wokół siebie atmosferę mesjasza, nieomylnego, najbardziej wpływowego dziennikarza, lecz to już koniec. Gazeta stacza się po równi pochyłej. To odpowiednik Radia Maryja dla odbiorcy po maturze. Papka intelektualna.