Blog > Komentarze do wpisu
Co ma demokracja?

Jakieś dwa lata temu cytowałam w felietonie radiowym autora, którego do tej pory nie znajduję w encyklopediach: Żarko Petan (brzmienie wskazywałoby na Serba lub Chorwata). Sformułował diagnozę:

historycy fałszują przeszłość

a ideolodzy – przyszłość.

Jeśli ideologów zastąpimy politykami, też wyjdzie na to samo. Historycy ogłaszają klęski jako zwycięstwo (jeśli fakty temu przeczą przynajmniej moralne), narody je potem świętują a politycy zwyciężając o obietnicach zapominają, albo nie są w stanie ich spełniać. I tak żyjemy – lud Boży – doraźnością od wydarzenia do wydarzenia, od awantury do awantury, od uchwalenia do obalenia, od obniżki do podwyżki lub odwrotnie. Warto więc rozejrzeć się za kimś, kto zaproponuje spojrzenie z dystansu, a książka Jacquesa Attali “Świat, który nadchodzi” – w świecie, który zmienia się w galopie, do dziś nie przestała być ważna. W każdym razie nie napotkałam zakwestionowania zawartej w niej diagnozy. Dla porządku: Jacques Attali jest ekonomistą, założycielem i pierwszym prezesem Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (tego, w którym pracowała nasza warszawska Pani Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz a obecnie nasz ex-premier Kazimierz Marcinkiewicz).

Ta książka też napisana jest tak, żeby można ją było czytać, a nie tylko “zakuć, zdać i zapomnieć”. Uświadamia nam nasze miejsce w świecie, bo jakkolwiek nam to idzie, to przyłączyliśmy się do niego a on JEST W RUCHU.

I oto twierdzenie, że epoka przymierza

wolnego rynku i demokracji

właśnie dobiegła końca.

A przyczyną jest brak równowagi między nimi: wolny rynek staje się globalny, a demokracja występuje tylko w niektórych obszarach, rzec by można – lokalnych.

Nasze szczęście, że jesteśmy tym “niektórym” obszarem i zaczyna do nas docierać potrzeba, wyrażana ostatnio w billboardach “myśleć globalnie, działać lokalnie”. W polu widzenia mamy obszary, które, wcale nie małe, żądają prawa do demokracji, ale w ich stylu i na ich miarę. A to już, czymkolwiek jest, demokracją nie jest na pewno. Nam się to podoba albo nie, ale z tym też musimy mieć do czynienia. A człowiek uczony dopowiada, że

“rynek i demokracja to związek bez przyszłości, bo któreś z nich w końcu zdławi to drugie”. Ciekawe, g d z i e zdławi wpierw. W podobnych “okolicznościach przyrody” we Lwowie mawiało się: “serwus, lody”.

A skoro życie płynie dalej, co pozostaje np. emerytom? Myśleć, nie dać się zakuć w slogany, hasła, prawdy jedyne i próbować cokolwiek lokalnie. Czyli dla siebie. Co pozostaje np. dziennikarzom obłożonym infamią na zlecenie a więc i tajnym zakazem pracy zawodowej (do którego nikt się przyznać nie chce. Tacy odważni)? To samo.

Pozdrawiam, c.d.n.

czwartek, 22 listopada 2007, irenadziedzic

Polecane wpisy

  • Odpowiadam

    Szanowny Panie, Młodszy Kolego, Mariuszu Sz.: Śmiałam się przez pół nocy. Okazuje się, że tym razem Pan pozbawił mnie snu. Nie to, żebym chciała się Panu zaraz

  • Cienie, dymy, niewidy

    Śmieszyć, to on nie śmieszy, ale tumani i przestrasza. Niby logiczne: nie chcą podziwiać, nie chcą się zachwycać, nie chcą recenzować? NIECH PRZYNAJMNIEJ SIĘ BO

  • Obrona źle widziana

    Za pomówienie, artykuł 212 kodeksu karnego przewiduje do 2 lat. Na początek ustanawia się tylko jeden rok na wniesienie pozwów, żeby jak najszybciej zastosować

Komentarze
Gość: superwojciech, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/11/26 13:20:03
...a już martwiłem się zbyt długą przerwą. Tymczasem powstawały nowe, jak zawsze doskonałe teksty. Czekam z niecierpliwością na następne.
Niestety nie zauważam potknięć "dziennikarzy" - z bardzo prostego powodu - nie oglądam, nie słucham i nie czytam. I z tego powodu nie czuję się intelektuanie uboższy. Wolę przeczytać kolejny felieton klasyka polskiego dziennikarstwa...
Pozdrawiam serdecznie
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/01/04 05:12:09
Żarko Petan jest Słoweńcem. Ma swoją stronę internetową w wersjach: słoweńskiej, niemieckiej i angielskiej. Jest też hasło jemu poświęcone w Wikipedii - niestety tylko w wersji niemieckojęzycznej i słoweńskojęzycznej.

A propos jego stwierdzenia, że historycy fałszują historię przytoczę sarkastyczne powiedzenie o zbliżonej wymowie: "Tylko przyszłość jest pewna, przeszłość ciągle się zmienia".