Blog > Komentarze do wpisu
"Punkt Widzenia": czy lustrować dziennikarzy?

Skrócony tekst felietonu "Punkt widzenia" Ireny Dziedzic, wygłoszonego 21 maja 2006 r.  - jak co tydzień od czterech lat w audycji "Muzyka i Aktualności", w Programie I Polskiego Radia SA. Okazał się felietonem ostatnim.

Autorka odniosła się do poglądów na temat lustracji dziennikarzy, mówiąc:

"...kilkanaście miesięcy temu, kiedy dość głośno było o projektach samolustracji, także wśród dziennikarzy, byłam przez jedną z prywatnych telewizji pytana o zdanie w tej sprawie. Stwierdziłam, ze jest prawem środowiska dziennikarskiego zlustrować się, jeśli tylko tego sobie życzy. Wspomniałam, że kiedy przechodziłam z radia do telewizji (1956), mniej więcej jedna osoba na 25 była tam agentem. Kiedy po 35 latach (z przerwą w pracy na stan wojenny) mnie odchodzono (1991), jedna osoba na 25 nie była agentem. W trzecim zdaniu przyznałam, że jednak nie jestem pewna, kto kogo w końcu zlustruje: dziennikarze agentów, czy agenci dziennikarzy..."

I na koniec: "...to archiwum trzeba albo zamknąć na sto lat albo otworzyć już. Inaczej, pojedyncze przecieki będą niszczyły ludzi i wszystkim Polakom zatruwały życie przez dziesięciolecia. A po stu latach już żaden historyk nie będzie wiedział, że dokumenty winy i niewinności wystawiali nam esbecy, a nasze życiorysy komponowali z własnych uczynków..."

Od autora: wiadomo, że odpowiedź na pytanie "kto - kogo" Irena Dziedzic otrzymała natychmiast: oni - nas.

Jej felietonów nie ma na antenie od początku czerwca 2006 r.

Wysłaliśmy pytanie: Jak to się odbyło, w jakim trybie publiczne radio zrywa umowy z autorami.

Odpowiedź - jak zawsze przez pośrednika: "niech więcej nie pisze".

I jak od zawsze, robią to redakcyjni funkcjonariusze. Anonimowo. Dyrektora Jedynki jakby już nie było, a Prezes się pakował. Nowi zaczęli od nieodpowiadania na listy. Znowu - jak zawsze.

I jak zawsze są niezmienne: ich odwaga cywilna i maniery.

To zapewnia nam poczucie stabilizacji.

Pozdrawiam wszystkich.

środa, 04 października 2006, irenadziedzic

Polecane wpisy

  • Odpowiadam

    Szanowny Panie, Młodszy Kolego, Mariuszu Sz.: Śmiałam się przez pół nocy. Okazuje się, że tym razem Pan pozbawił mnie snu. Nie to, żebym chciała się Panu zaraz

  • Cienie, dymy, niewidy

    Śmieszyć, to on nie śmieszy, ale tumani i przestrasza. Niby logiczne: nie chcą podziwiać, nie chcą się zachwycać, nie chcą recenzować? NIECH PRZYNAJMNIEJ SIĘ BO

  • Obrona źle widziana

    Za pomówienie, artykuł 212 kodeksu karnego przewiduje do 2 lat. Na początek ustanawia się tylko jeden rok na wniesienie pozwów, żeby jak najszybciej zastosować

Komentarze
Gość: Wojtek, *.subscribers.sferia.net
2011/08/05 11:42:41
Bardzo mi podobały się programy z Panią Ireną Dziedzic szczególnie "Tele Echo".
Jestem rocznik 1948 i mam przekonania lewicowe nawet komunistyczne. Do żadnej partii nigdy nie należałem. Lustracja to narzędzie walki o władzę, obecnie władze krajów kapitalistycznych stosują takie same metody jak władze krajów demokracji ludowej. Uważam że Pani powinna być dumna z tego co robiła. Systemu trzeba było bronić i tyle. Podziały ludzi wg pochodzenia, rasy są beznadziejnie idiotyczne....